dodano: 2016-10-02

IV PIKNIK RYCERSKI

Z pamiętnika Czwórkowiczów...
 


Dziś w Czwórce odbył się IV PIKNIK RYCERSKI. My, Czwórkowicze, naprawdę lubimy rycerzy i wszystko, co rycerskie. Już nieraz po korytarzach czwórki przechadzali się mężowie w rycerskich zbrojach i niewiasty w dawnych strojach. Nasz Pan od historii też lubi rycerski stan, lubi też nas, dlatego po raz kolejny zaprosił do nas rycerzy:-)  A było Ich sześciu:-) i jedna białogłowa. Co wcale nie oznacza, że przyjechali z kobietą pokrytą siwizną. "Białogłowa" to staropolskie określenie kobiety zamężnej, która nosiła białe nakrycie głowy. Wróćmy jednak do spotkania z rycerzami. Przyjechali do nas z Uniejowskiego Bractwa Rycerskiego i przedstawili żywą lekcję historii. Na czas Pikniku mogliśmy przenieść się do XVII-wiecznej Polski. I to co widzieliśmy, jak zwykle bardzo nam się podobało. 
 
Nasi rycerze ubrani byli w zbroje - jak na rycerzy przystało. Podziwialiśmy Ich za wytrwałość i siłę. Rycerz Jędrzej opowiedział nam o rycerskiej zbroi -  czy przypominacie sobie, ile może ważyć? Tak, nawet 20 kilogramów. Czy wyobrażacie sobie poruszać się w niej swobodnie? I w takich właśnie zbrojach, z takimi właśnie mieczami nasi rycerze stanęli do pojedynku.  Huk mieczy uderzających o siebie i zbroję roznosił się po okolicy. Ta walka wyglądała całkiem poważnie. Na szczęcie była "na niby". Nikomu nic się nie stało, chociaż Rycerz Adrian i Rycerz Kacper długo nie mogli się podnieść po upadku na ziemię... 
 
Podczas Pikniku każdy z nas musiał zaliczyć 7 konkurencji. A po mężnie wykonanej pracy, mogliśmy oddać się przyjemnościom... Kiełbaska z grila i grochóweczka były przepyszne:-) Rozmowy z rycerzami pouczajace a zdjecia z nimi... na pamiatkę:-)  Szanowni Rycerze z Uniejowskiego Bractwa Rycerskiego, sedrecznie Wam dziękujemy! Nie patrząc na niedogodności, pogodę czy daleką drogę do naszego grodu, przyjeżdżacie do nas zawsze pełni energii i życzliwości, pokazując nam, czym jest prawdziwe rycerstwo. 
 
Bardzo dziękujemy również Stowarzyszeniu Kupców i Producentów Rolnych "Górniak" za sponsorowanie naszego Pikniku. Dzięki Wam mieliśmy nie tylko przepełnione radością serca, ale też pełne brzuszki i siłę do podejmowania rycesrkich wyzwań i obowiązków. Dziękujemy Pani Aniu!